Strony

wtorek, 13 grudnia 2016

UBIERZ SWOJĄ PRZESTRZEŃ



Okres przedświąteczny to najlepszy dla mnie czas. Muszę się Wam przyznać, że już na początku listopada myślami byłam przy bożonarodzeniowym klimacie. Nie ma moim zdaniem lepszego okresu w roku i dającego takiego ciepła oraz cudowności. Zawsze z dniem pierwszego grudnia wyciągam z szaf ozdoby. 
Od zawsze ceniłam sobie bardziej proste dekoracje, takie bez zbędnego przepychu. Staram się, aby każde pomieszczenie choć trochę przypominało mi o tym, że święta tuż, tuż. Na parapecie w kuchni stoi drewniany renifer w towarzystwie sosnowej gałązki z bombką na szyi. 


Jest również lampion, który z racji kolorów wyciągam jedynie w okresie świątecznym. Wprost uwielbiam lampiony i mówiłam już o tym nie raz (klik). Cyprysy to również obowiązkowy element dekoracji, niemalże podobnie jak wrzos w okresie jesieni. Zieleń i  czerwień  - kolory must have. 




Na karniszu zawisły cztery dzwonki zakupione w TKMaxxie. Zmieniłam również firanki na takie, które jakoś bardziej kojarzą mi się ze świętami. 








W salonie przy lampionie  zawisła szyszka.. duża szyszka.




W sypialni nad łóżkiem mam wianek, który zrobiłam wiele lat temu. Teraz po prostu przyozdobiłam go sosnową gałązką, ot co, mnie wystarczy.




Na drzwiach w korytarzu zawsze wieszam jakiś element kojarzący się z określoną porą roku. Prosty wianek, bo nie może być inaczej.




Choć jestem już duża, to lubię odliczać jak dziecko. Zawiesiłam zatem kalendarz adwentowy, wypełniłam czekoladowymi cukierkami i mam każdego poranka wielką radość. Dodałam trochę szyszek, gałązek i gotowe.
















W niedzielę pojechaliśmy po choinkę. Jedni ubierają ją  pierwszego grudnia, inni w wigilię. Ja w tym roku mam ją wyjątkowo szybko,, gdyż chciałam się nią cieszyć jak najdłużej. Ozdób praktycznie na niej nie ma. Światełka, trochę klamerek i pierniki.










Na stole pojawiły się świąteczne serwetki, które bardzo mi się podobają.





Wieczory w takim klimacie stają się jeszcze bardziej przyjemniejsze. Światełka zawsze wprowadzą ten boski klimat. Wstając rano pierwsze co robię, to włączam choinkę i szykując się do pracy wzdycham, że najchętniej zostałabym w domu. 






A Wy lubicie dekorować dom?
Ściskam
M.



















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz