DESZCZOWE DNI


Jesień zawitała do nas na dobre. Pada już od kilku dni i zrobiło się nieprzyjemnie. Bywają dni, gdy w ogóle nie przeszkadza mi taka aura. Są jednak takie, gdy muszę się jak ja to mawiam ratować, gdyż mam ogromny spadek energii i chęci. 
Zaszywam się wówczas w domu pod kocem i próbuję to przetrwać. Wspominałam już kiedyś o tym czego nie może zabraknąć u mnie w domu (klik) i to właśnie sprawdza się w jesienne dni. Zapalam świeczkę, robię sobie kakao w moim ulubionym kubku, biorę książkę do ręki i oddaję się relaksowi. Bywa, że włączam muzykę i po prostu leżę. Czy potrzeba mi czegoś więcej? Absolutnie nie. 


Jestem absolutną fanką polskiej muzyki. Uważam, że mamy masę cudownych artystów, którzy tworzą muzykę na światowymi poziomie, a tak naprawdę niewiele się o nich mówi. Od jakiegoś już czasu słucham Natalii Przybysz i moim zdaniem jest idealna na ten właśnie czas. Jest ze mną w samochodzie i w domu. Przy relaksie i sprzątaniu. Kto nie słyszał - gorąco polecam.
Nadal jestem na etapie czytania książki Sekretne życie drzew, którą jak chyba wiele osób staram się sobie dawkować. Masa ciekawych informacji przy których nie raz przecieram czoło ze zdumienia. 


Najważniejsze jednak to znaleźć sposób na samego siebie. Znaleźć coś, co da nam ulgę, spokój i chwilę zapomnienia. Niezależnie od tego czy jest to muzyka, książka czy porządna tabliczka czekolady.

Pogody ducha życzę
M. 

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.