*OSADA KARBÓWKO*

21:28:00




 Od jakiegoś czasu chodził nam po głowie wyjazd. W wakacje nie mieliśmy okazji nigdzie wyjechać, dlatego długi weekend był idealną okazją. Biorąc pod uwagę napięcia towarzyszące nam w październiku wszystko złożyło się idealnie. Jak się okazuje nie trzeba jechać wiele kilometrów aby poszukać miejsca warte uwagi. Każdy potrzebuje innej formy relaksu, dla nas ta była idealna.
Osadę otacza las, a na samym jej terenie znajduje się mnóstwo atrakcji od grillowisk, kortu, stadniny, po SPA i basen włącznie. Nocleg można zarezerwować w jakże stylowych chatkach lub hotelu. Zawsze chciałam spędzić choć jedną noc w takiej chatce, teraz już wiem, gdzie chcę wrócić. 











 Znajdująca się w osadzie karczma serwowała pyszności. Z wielką przyjemnością zajadaliśmy borowikową, rosół z daniela czy pierś z kurczaka z kurkami. Ponadto skosztować mogliśmy ich własnych serów, wędlin, jak również oliw i smalcu. 








Wszędzie dokoła mnóstwo zieleni, stawów w których można łowić ryby oraz miejsc na wieczorne biesiadowanie. Choć pora roku może niezbyt sprzyjająca na tego typu spędzanie wieczorów, ale za dnia jak najbardziej.



Pierwszy wieczór spędziliśmy na grach, które bardzo lubimy. Drugi natomiast na basenie i saunach. Pełen relaks.


Na terenie osady znajduje się stadnina zatem wszyscy miłośnicy jazdy konnej mogą skorzystać, wypożyczalnie rowerów, kajaków i kładów. Można również po prostu spacerować i podziwiać piękną okolicę.






Ścieżka zdrowia około 20 stanowisk rozrzuconych po całym kompleksie i określone zadanie do wykonania. Świetna sprawa.



Okiennice zawsze mnie zachwycają.


Można pomyśleć, że nic wielkiego, a jednak. Taka forma odpoczynku jest dla mnie najlepsza. Gdzie nigdzie nie trzeba się speszyć, nie jesteśmy bombardowani milionami bodźców, hałasem, zgiełkiem. I choć podobny klimat mamy u siebie w domu, to warto czasami wybrać się  gdzieś w nieznane. Aby pooddychać innym lecz podobnym powietrzem.

Ściskam.
M.

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.